|
|
|
| Nr 1(10)/2011 |
|
Prawdopodobnie gdy ten numer trafi do Państwa rąk, nowe, witane już w drugiej połowie zeszłego roku w naszym powyborczym krajobrazie, ministerstwo Administracji i Cyfryzacji, zwane swojsko MAiC, ogłosi zapowiadany raport otwarcia. Zanim jednak ogłosi raport, to zarekomendowało, iż Polska powinna zostać jednym z niewielu państw w Europie, którego obywatele nie będą mieli elektronicznej tożsamości - zapowiedzianej, ogłoszonej i zaplanowanej w nowym elektronicznym dowodzie osobistym. To, że taka tożsamość ma być, przewiduje, co prawda, obowiązujące prawo, ale na szczęście można to zmienić. Przecież prawo jest z gumy. Nie ma problemu, przegłosuje się po cichutku w sejmie tak jak ubiegłoroczne zmiany do tej samej ustawy.
"Oczywiście zrezygnowanie przez państwo z tej tożsamości będzie dużym sukcesem, bo nie wyda się niepotrzebnie funduszy publicznych na wsparcie bezpiecznego korzystania z usług publicznych. A nie ma po co wydawać, bo ministerstwa doszły do wniosku, że usług publicznych w polskiej administracji nie ma i w najbliższej przyszłości nie będzie. Służba zdrowia niech sobie wyda kartę zdrowia, bo zrobi to szybciej i lepiej, a w efekcie będzie taniej i lepiej dla obywatela. Obywatel jest najważniejszy! Dlaczego wydanie przez państwo dwóch różnych dokumentów korzystających z tej samej technologii będzie tańsze, nie wiadomo.
Na pewno nie budzi wątpliwości, w tym jesteśmy zgodni, że karta zdrowia, będąca kluczem dla systemu ochrony zdrowia, musi być wydana ekspresowo i niezawodnie jak największej liczbie obywateli. Trudno bowiem budować system, gdy ludzie nie mają narzędzia do korzystania z jego funkcji. O tym problemie pisaliśmy, gdy łączono kartę z dowodem osobistym i wtedy mówiono, że się mylimy, bo trzeba oszczędzać, a osobno jest za drogo. Jednym słowem kwadratura urzędnika, a czas płynie i w rankingach elektronizacji funkcji publicznych zajmiemy niedługo miejsce pierwsze od końca. Spadamy co roku konsekwentnie, a odpowiedzialnych za tę radosną twórczość nie ma. Pieniądze nawet były, ale je oddamy (a co, stać nas na to! Są niepotrzebne!). Damy sobie (administracja) bez nich radę. Przecież technologia może się zmienić, po co więc coś budować teraz, poczekamy parę lat, to zbudujemy nowocześniej. To, że przy okazji cały sektor usług komercyjnych nie otrzyma narzędzia, na które liczył, na którym miał prawo budować plan rozwoju swoich usług ( na przykład bankowych), jest nieistotne. Przecież nazwa programu, z którego jest/był finansowany ten projekt, to "innowacyjna gospodarka", a ta konkurencyjność i innowacyjność gospodarki na pewno wzrośnie, gdy każdy samodzielnie będzie wydawał elektroniczne narzędzia uwierzytelniania dla swoich usług. Za pieniądze z innowacyjności zinformatyzuje się księgi stanu cywilnego, bo jak uznano, to jest główna przeszkoda, iż nasi przedsiębiorcy są niekonkurencyjni. Ciekawe, czy oni o tym wiedzą?"
To nie jest wstęp do satyrycznego programu, to rzeczywistość, którą próbują nam wmówić urzędnicy wysyłający w niebyt jeden z kluczowych projektów dla eAdministracji. Dlaczego jest kluczowy i podstawowy, wystarczy przeczytać kilka poprzednich numerów naszego czasopisma lub studium wykonalności, jakie zostało przedłożone do wniosku o finansowanie projektu.
Wracamy w tym numerze do problemów planowania i realizacji eAdministracji piórem naszego stałego autora Piotra Kocińskiego. To próba odpowiedzi na pytanie, dlaczego tak źle się dzieje. Ostatnie decyzje rządowe są ilustracją, że czytanie nie jest najsilniejszą stroną osób odpowiadających za obecny stan i jakikolwiek kolejny raport otwarcia tego nie zmieni.
Witamy też na naszych łamach Mieczysława Starkowskiego, tym razem z artykułem o kwestiach praw autorskich. To nieśmiałe nawiązanie do istoty ACTA.
Ponieważ przytłacza nas codzienność informatyki, polecam coś z głębi duszy, czyli o technologiach komputerowych z pozycji etyki. Na pewno nam się ta chwila refleksji przyda. O otwartym dostępie do informacji publicznej napisał nasz stały autor Dariusz Bogucki, którego dodatkowo witamy w składzie kolegium redakcyjnego. Polecam także inne niż w poprzednim numerze spojrzenie na temat realizacji planu informatyzacji państwa pióra Mariusza Przybyszewskiego i trochę informacji o światowych trendach w projektowaniu usług administracji publicznej, o których pisze Ewa Modzelewska. Trochę techniki w biznesowym spojrzeniu Michała Tabora na ulepszanie e-PITów, trochę o kierunkach prac nad ulepszaniem prawa zamówień publicznych w Unii, o jawności umów o zamówienia publiczne i ochronie praw własności intelektualnej, także w administracji. Poza tym stała dawka prawa, projektów informatycznych i ochrony danych osobowych, a także przegląd orzecznictwa. Zaś na deser Edwin Bendyk.
Miłej lektury.
|
|
W numerze:
|
ICT a społeczeństwo obywatelskie (Dorota Fleszer)
Panuje stereotyp, że społeczeństwo polskie nie jest społeczeństwem obywatelskim, że cechuje je bierność i brak zaangażowania w sprawy publicznie. Dotyczy to nie tylko udziału w życiu politycznym analizowanym przez pryzmat frekwencji w wyborach, ale także obejmuje brak zainteresowania bieżącymi sprawami danej zbiorowości, ich problemami, możliwościami rozwoju. Poszukuje się przyczyn tego stanu oraz sposobów, aby tę tendencję zmienić. Jedną z nich jest zaproponowanie obywatelom wykorzystanie technik informatycznych, a zwłaszcza Internetu. Pozwalają one w sposób stosunkowo łatwy, tani, atrakcyjny, niewymagający poświęcenia zbyt dużej ilości czasu nawiązać komunikację i dialog z organami władzy publicznej. Z ich coraz powszechniejszym wykorzystywaniem wiąże się nadzieję na intensywniejszy rozwój społeczeństwa obywatelskiego.
|
Technologie komputerowe w perspektywie etycznej. Moralność w e-rzeczywistości - część I (Mariusz Szynkiewicz)
Jesienne spotkania PTI to jedno z najważniejszych wydarzeń konferencyjnych organizowanych przez środowisko polskich informatyków. Ubiegłoroczne spotkanie zakończyło się panelem tematycznym zatytułowanym: Odpowiedzialny biznes w IT. Dyskusje prowadzone w trakcie tej blisko dwugodzinnej sesji bardzo szybko przeniosły się z zagadnień stricte biznesowych i prawnych na zdecydowanie bardziej abstrakcyjne rozważania dotyczące problemów moralnych. Etyka w biznesie nie tylko tym związanym z IT staje się ostatnimi czasy zagadnieniem ważnym i żywo dyskutowanym. Co szczególnie interesujące, relacja biznes/moralność przybiera coraz częściej wymierny również w aspekcie finansowym - charakter.
|
|
Otwarty dostęp do danych publicznych (Dariusz Bogucki)
Ledwie skończyły się emocje związane z nowelizacja ustawy o dostępie do informacji publicznej, a już na horyzoncie rysuje się kolejna i to bardzo głęboka zmiana w tym obszarze. 12 grudnia 2011 r. Komisja Europejska przedstawiła propozycję pakietu regulacji w zakresie otwartego dostępu do danych, którego część stanowi nowelizacja dotychczasowej dyrektywy 2003/98/WE. Warto pochylić się mocniej nad tym tematem, nie tylko dlatego że proponowane zmiany można określić bez mała mianem rewolucji. Odzwierciedlają one bowiem nową rolę informacji publicznej, w jakiej występuje nie tylko w życiu gospodarczym, ale i w funkcjonowaniu administracji. Otwarty dostęp (ang. Open Access, "OA") definiowany jest jako wolny, powszechny, trwały i natychmiastowy dostęp dla każdego do cyfrowych form zapisu danych publicznych, treści naukowych oraz edukacyjnych.
|
Nowa unijna regulacja w zakresie danych osobowych uwagi na temat projektu rozporządzenia z dnia 25 stycznia 2012 r. - część I (Damian Karwala)
Opublikowany 25 stycznia 2012 r. projekt rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i swobodnym przepływem takich danych (ogólne rozporządzenie o ochronie danych; dalej również jako "Projekt Rozporządzenia" lub "Projekt") stanowi podstawowy element mający tworzyć nowe ramy prawne w zakresie ochrony danych osobowych w Unii Europejskiej. Projekt ten, po jego przyjęciu, zastąpić ma Dyrektywę 95/46/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 24 października 1995 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w zakresie przetwarzania danych osobowych i swobodnego przepływu tych danych, a jego znaczenie wyraża się nie tylko w samej treści proponowanych zmian czy też ich skali, lecz przede wszystkim w zupełnie nowym podejściu do regulacji tej problematyki w ramach UE.
|
|
E-administracja - Święty Graal kolejnych rządów - część I (Piotr Kociński)
Od 15 lat każdy rząd obiecuje, że wprawdzie zastaje administrację funkcjonującą w oparciu o narzędzia stosowane już w starożytności , ale zostawi ją następcom jako e-administrację! Niestety, takie zapowiedzi nie spełniały się. Polska nie dorobiła się e-administracji i nadal "papierowym dokumentem" oraz zabieganym po urzędzie obywatelem stoi.
Dążenie do stworzenia e-administracji traktujemy jako sensowne i nie będziemy dalej roztrząsać kwestii, czy może jednak nie jest lepiej załatwiać na przykład pozwolenia na budowę domu, biegając od drzwi do drzwi w urzędzie gminnym, służąc jednocześnie temu urzędowi jako system wypełniania formularzy i zarządzania dokumentami, niż siedząc przed ekranem własnego laptopa w domu, załatwiać to samo za pośrednictwem aplikacji, która do tego jeszcze "podpowiada" co, jak i w jakiej kolejności zrobić, bądź czy fajniej jest od bezradnego, jeśli chodzi o możliwości weryfikacji, czy pacjent jest ubezpieczony, lekarza otrzymać receptę z napisem "refundacja do decyzji NFZ", czy też może otrzymać właściwą receptę od lekarza, który jednym zerknięciem w ekran komputera sprawdza, że z naszym ubezpieczeniem wszystko jest w porządku.
|
Prawa autorskie. Nowe definicje (Mieczysław T. Starkowski)
Mamy dość dobre prawo autorskie, porównywalne z obowiązującym w państwach Unii Europejskiej. Ale to oczywiście nie wszystko. Problem polega na tym, że przepisy nie nadążają za życiem. Wina leży głównie po stronie gwałtownego rozwoju techniki i szybkiego wzrostu świadomości społeczeństwa.
Paulo Coelho, brazylijski pisarz i filozof, dołączył niedawno do dyskusji o piractwie i na blogu opublikował tekst o swoich przemyśleniach na temat SOPA, poinformował serwis wp.pl. Autor nawołuje, by piraci wszystkich krajów łączyli się i piratowali całą jego twórczość. Takie działanie sprawi nie tylko, że będzie częściej czytany, ale też zarobi więcej pieniędzy. Jego zdaniem piraci, którzy przeczytają fragment jego książki, będą później kupowali pełną wersję, gdyż czytanie całych powieści z ekranu komputera jest bardzo męczące.
W cywilizowanych społeczeństwach ochrona wartości intelektualnych co do zasady nie podlega dyskusji. Podobnie jak inne i ta własność traktowana jest jako świętość. Ale jednak w pewnych granicach. W tej dziedzinie mamy do czynienia z wieloma niuansami.
|
|
Plan Informatyzacji Państwa 2007-2010 - podsumowanie efektów (Mariusz Przybyszewski)
Plan Informatyzacji Państwa na lata 2007-2010 ustanowiono na podstawie ustawy o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publicznie poprzez wydanie rozporządzenia Rady Ministrów. Plan ten przede wszystkim określał:
- priorytety i cele informatyzacji państwa, na podstawie których powinien przebiegać rozwój systemów teleinformatycznych używanych do realizacji zadań publicznych,
- zestawienie sektorowych oraz ponadsektorowych projektów informatycznych wraz z informacją o ich celach, szacunkowych kosztach, źródłach finansowania, podmiotach realizujących,
- program działań w zakresie rozwoju społeczeństwa informacyjnego odnoszący się do inicjatywy i2010,
- zadania publiczne, które powinny być realizowane z wykorzystaniem drogi elektronicznej.
|
Ulepszanie e-PIT (Michał Tabor)
Kiedy w styczniu 2009 roku podczas spotkania w Ministerstwie Finansów zaproponowałem, aby znacząco uprościć mechanizm uwierzytelniania składającego deklarację PIT, moja propozycja wydawała się nierealna dla urzędników i nierealizowalna prawnie dla departamentów prawnych. Dziś, gdy z tego rozwiązania korzysta ponad milion osób, zadajemy sobie pytanie, czy dałoby się prościej i łatwiej, natomiast politycy zapowiedzieli, że niedługo zamiast składać deklarację podatkową będziemy mogli ograniczyć się tylko do potwierdzenia jej zgodności z zapisami Ministerstwa Finansów. Podejmując deklarację polityczną, zapomniano, że sukces takiego rozwiązania wymaga zastosowania odpowiednich mechanizmów uwierzytelniania - dostępnych i używanych przez wszystkich- takich, z których można skorzystać bez konieczności wychodzenia z domu. W niniejszym artykule wyjaśniam, na czym polega mechanizm uwierzytelniania zastosowany w aktualnie obowiązującym systemie e-deklaracje, a także pokazuję, co trzeba zrobić, aby sięgnąć po mechanizmy znane z krajów, gdzie społeczeństwo informacyjne osiągnęło znacznie wyższy poziom.
|
|
Światowe trendy w projektowaniu e-usług dla administracji publicznej (Ewa Modzelewska)
W obecnych czasach jesteśmy świadkami nieustannej dyfuzji innowacyjnej gospodarki w funkcjonowanie struktur państwowych. Fundamentalną zasadą w nowym spojrzeniu na e-administrację jest skuteczne wykorzystanie e-usług na szczeblu lokalnym, centralnym, jak również globalnym. Kierunek rozwoju społeczeństwa informacyjnego kształtuje rola globalnej sieci informatycznej - internetu: od środka komunikacji obywatelskiej po powszechny dostęp do informacji oraz wielopłaszczyznowej edukacji, a także... usług.
Usługi, w tym również usługi świadczone drogą elektroniczną, stanowią obecnie najdynamiczniej rozwijającą się gałąź gospodarki. W krajach rozwiniętych udział tego sektora w tworzeniu PKB przekracza 70%. W Polsce wynosi ok. 65%. Stymulacja rozwoju sektora publicznego i komercyjnego, rozwój kompetencji kadry, implementacja metodyki service design przyczynia się do zwiększenia udziału usług w tworzeniu wartości dodanej w organizacji.
|
Centralna Ewidencja i Informacja o Działalności Gospodarczej (Anita Jackiewicz)
Centralna Ewidencja i Informacja o Działalności Gospodarczej - CEIDG - to ewidencja działalności gospodarczej, która dotychczas prowadzona była lokalnie przez gminy. Zasady funkcjonowania CEIDG regulują przepisy rozdziału 3 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej (tj. Dz. U. z 2010 r., Nr 220, poz. 1447). Od 1 lipca 2011 r. wskutek zmian wprowadzonych ustawą z dnia 13 maja 2011 r. o zmianie ustawy o swobodzie działalności gospodarczej oraz niektórych innych ustaw (Dz. U., Nr 131, poz. 764) każdy przedsiębiorca może rejestrować swoją firmę przez Internet. CEIDG to system umożliwiający ewidencjonowanie działalności gospodarczej drogą elektroniczną i udostępniający informacje o przedsiębiorcach.
W ramach CEIDG od 1 stycznia 2012 r. został również uruchomiony rejestr pełnomocnictw. Są tu wpisywane wszystkie niezbędne dane pełnomocnika, gdy przedsiębiorca udzielił mu ogólnego pełnomocnictwa.
|
|
Komisja Europejska proponuje ważne zmiany w obszarze prawa zamówień publicznych (Dariusz Bogucki)
W wirze walki z kryzysem finansowym jakoś przepadła u nas w kraju informacja o ogłoszonej 20 grudnia 2011 r. propozycji Komisji Europejskiej zmian dyrektyw dotyczących zamówień publicznych. Szczerze mówiąc, nie bardzo wiadomo czemu, bo w innych krajach jest ona dyskutowana chociażby ze względu na proponowane głębokie zmiany. Warto zatem przyjrzeć się owej propozycji bliżej.
Wspomniana nowelizacja pakietu legislacyjnego dotyczącego zamówień publicznych jest ważna, bo stanowi jeden z głównych filarów ogłoszonego 12 kwietna 2011 roku Aktu o jednolitym rynku, który wprowadza zmiany porównywalne ze słynnym finansowym "sześciopakiem". Mimo kryzysu walutowego to jednolity rynek pozostaje główną siłą napędową gospodarki Unii Europejskiej i stanowi jej największy atut w zmaganiu się z trwającym kryzysem gospodarczym. Akt o jednolitym rynku uruchomił dwanaście konkretnych projektów służących ożywieniu jednolitego rynku do 2012 r. Obejmują one różnorodne dziedziny od mobilności pracowników przez finansowanie MŚP i ochronę konsumentów po wspomnianą reformę systemu zamówień publicznych.
|
Jak korzystać z plików udostępnianych w internecie? (Katarzyna Czajkowska-Matosiuk)
Internet jako sieć komputerowa stanowi nieograniczone źródło rozmaitych form twórczego działania. Wśród jego zasobów można znaleźć filmy, muzykę, książki, artykuły i inne treści pisane, takie jak blogi czy wpisy na forum. Bez względu na wartość materialną tych dzieł każdemu z nich przysługuje ochrona prawna. Naruszenie praw osobistych lub majątkowych twórcy może pociągnąć za sobą dotkliwe konsekwencje finansowe, a nawet karne. Warto zatem wiedzieć, w jaki sposób korzystać z plików udostępnianych w sieci, aby nie narazić się na taką odpowiedzialność, a także jak się bronić, gdy to nasze prawa zostaną naruszone.
Mało kto zdaje sobie sprawę, że wszystkie utwory zamieszczone w Internecie i pobierane za pomocą łączy internetowych, chronione są prawem autorskim. Oznacza to, że ich kradzież czy bezprawne wykorzystanie bez zezwolenia lub wbrew warunkom zezwolenia twórcy grozi odpowiedzialnością karną i materialną.
Utwór to objęte ochroną prawa autorskiego dobro niematerialne, które stanowi przejaw osobistej twórczości, ustalone w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia. Przepis art. 1 ustawy o ochronie praw autorskich i prawach pokrewnych zawiera przykładowy katalog utworów.
|
|
Znaczenie "copyright" w administracji publicznej (Jacek Murzydło)
Organy administracji publicznej niejednokrotnie posługują się terminem "copyright". Oznaczenie takie nie zawsze nadaje określonym treściom ochronę prawną. Nie zawsze można też je uznać za zgodne z obowiązującym prawem.
Nawet pobieżny przegląd stron internetowych organów administracji publicznej, a w szczególności ich aparatu pomocniczego w postaci obsługujących je urzędów, pozwala zauważyć, jak często stosują one anglojęzyczne zwroty "copyright" lub "all rights reserved". "Copyright" niejednokrotnie występuje przy tym wraz z oznaczającym go symbolem Š, lub też symbol ten używany jest samodzielnie. Zastosowanie powyższych oznaczeń nie zawsze powoduje, iż dana treść objęta zostaje automatycznie ochroną pożądaną przez organ. Nie zawsze ponadto uznać ją można za zgodną z obowiązującymi przepisami prawa. Stosowane są przy tym generalnie dwie metody (łącznie lub alternatywnie), chociaż łączenie oznaczeń "copyright" z "all rights reserved" zdarza się zdecydowanie rzadziej niż powołanie się wyłącznie na notę copyrightową.
|
Jawność umów o zamówienie publiczne (Bohdan Widła)
Zgodnie z art. 139 ust. 3 ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. Prawo zamówień publicznych (dalej: pzp) umowy o zamówienie publiczne są jawne i podlegają udostępnianiu na zasadach określonych w przepisach o dostępie do informacji publicznej. Przepis ten wprowadza w życie ogólniejszą zasadę wyrażoną w art. 61 ust. 1-2 Konstytucji RP, zgodnie z którą informacje na temat sposobu wydatkowania publicznych pieniędzy powinny być ujawniane. Koresponduje też z ogólną zasadą jawności procedur udzielania zamówień publicznych wyrażoną w art. 8 ust. 1 pzp.
Mimo że omawiany przepis jest bardzo zwięzły, wywołuje on kilka wątpliwości interpretacyjnych zarówno ze względu na jego sformułowanie, jak i z uwagi na szerszy kontekst normatywny, a zwłaszcza przepisy ustawy z 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (dalej: u.d.i.p.) i ustawy z 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (dalej: u.z.n.k.).
|
|
Urzędnik do spraw ochrony danych osobowych a inspektor ochrony danych obecne i proponowane rozwiązania w prawie Unii Europejskiej (Michał Bałdyga)
Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 24 października 1995 r. (95/46/WE) w sprawie ochrony osób w związku z przetwarzaniem danych osobowych oraz swobodnego przepływu tych danych wprowadziła instytucję osoby powołanej przez administratora danych, odpowiedzialnej za zapewnienie stosowania w jednostce organizacyjnej tego administratora krajowych przepisów o ochronie danych osobowych przyjętych na podstawie Dyrektywy. Zgodnie z oficjalnym polskim tłumaczeniem Dyrektywy osoba ta została określona jako "urzędnik do spraw ochrony danych osobowych". Dyrektywa nie nakłada na państwa członkowskie obowiązku wprowadzenia przepisów powołujących do życia tę instytucję. Daje jedynie możliwość wprowadzenia takich regulacji. Zachętą do wprowadzenia tych uregulowań w prawie krajowym jest możliwość ustanowienia przepisów zmniejszających obciążenia administracyjne w zakresie obowiązku powiadamiania przez administratora danych organu nadzoru o operacjach przetwarzania danych. Z uwagi na charakter aktu prawnego, jakim jest dyrektywa, jej przepisy w celu obowiązywania w poszczególnych państwach członkowskich wymagały transpozycji do krajowych porządków prawnych.
|
Poziomy zarządzania projektem w odniesieniu do ról i odpowiedzialności (Ewa Szczepańska)
Zarządzanie projektami zawsze kojarzy się z działaniami operacyjnymi podejmowanymi przez kierownika projektu. Jego celem jest osiągnięcie zamierzonego i wyznaczonego cel. Kolejna grupa osób zaangażowanych w prace projektowe to zespół projektowy dostarczający produkty zdefiniowane w projekcie, które muszą być dostarczone w określonym czasie, odpowiedniej jakości oraz przy założonych kosztach.
Jednakże nie należy zapominać, że w zarządzaniu projektami wyróżnia się poziomy zarządcze, w skład których wchodzi nie tylko kierownik projektu i jego zespół, ale również organizacja i komitet sterujący. To, jakie efekty pracy będzie miał kierownik projektu ze swoim zespołem, ściśle uzależnione jest z funkcjonowaniem organizacji oraz pracy komitetu sterującego. Poprzez osoby decyzyjne w komitecie sterującym kierownik projektu ma możliwość eskalacji problemów, zagrożeń, które mają miejsce w projekcie. Dzięki zaangażowaniu i identyfikacji organizacji oraz osób, które zajmują się zarządzaniem strategicznym, przebieg i realizacja projektu może przebiegać sprawnie.
|
|
Wyrok Krajowej Izby Odwoławczej z 18 kwietnia 2011 r., KIO 637/11 (Wojciech Kaliński)
Teza: 1. W ocenie Izby zwrócić należy uwagę na pełną treść art. 47 ust. 2 Dyrektywy, który daje wykonawcy możliwość, w odniesieniu do sytuacji finansowej i ekonomicznej, w stosownych sytuacjach oraz w przypadku konkretnego zamówienia, polegania na zdolnościach innych podmiotów, niezależnie od charakteru prawnego łączących go z nimi powiązań. Musi on w takiej sytuacji udowodnić instytucji zamawiającej, iż będzie dysponował niezbędnymi zasobami, np. przedstawiając w tym celu stosowne zobowiązanie takich podmiotów. Odwołuje się on zatem do "stosownych sytuacji", "konkretnego zamówienia" oraz nakazuje udowodnienie dysponowania (faktycznego) danym zasobem. Tym samym nie można uznać także na podstawie Dyrektywy, iż generalnie w każdej sytuacji w odniesieniu do każdego zamówienia dopuszczalne jest powoływanie się na zdolność ekonomiczną podmiotu trzeciego.
|
Bunt Sieci (Edwin Bendyk)
A nie mówiłem? może dziś z gorzką satysfakcją przypomnieć Wacław Iszkowski, prezes Polskiej Izby Informatyki i telekomunikacji. Tak, mówił podczas spotkania w Kancelarii Premiera w ubiegłym roku, że nieudolne majstrowanie przez władzę przy Internecie doprowadzi do wybuchu. Mówił jednak nie tylko on. Ba, wystarczy przeczytać rządowy raport "Młodzi 2011". Wielki dokument firmowany przez Michała Boniego opisuje kondycję polskiej młodzieży. Kto przeczytał, mógł wyczytać, co dla młodych ważne.
Sam też nieśmiało dołączę do tego smętnego chóru. Podczas inauguracji Poznańskiego Kongresu Kultury w Poznaniu 1 grudnia 2011 r. mówiłem o nowych formach uczestnictwa w kulturze i demokracji. Pokazywałem, w jaki sposób aktywni internauci, a więc przeważnie ludzie młodzi, przeżywają ważne dla nich chwile, jak słuchają muzyki, jak się bawią na koncertach.
|
|
|
|